Access denied
sadi | 15:53 | 05.03.2009
Jakiś czas temu odkryłem, że nie mogę sprawdzić poczty na GMail'u. Z początku myślałem, że to pewnie jakieś chwilowe problemy na ich serwerze, ale jak sytuacja zaczęła się powtarzać raz za razem, zostałem zmuszony do poszukania innego winowajcy. Kolejnym podejrzanym był mój dostawca internetu. Taką przyczynę zasugerował mi zresztą system pomocy GMail'a, który po kolei zadaje pytania i proponuje rozwiązania. Po serii kilku pytań i rozwiązań, system ostatecznie się poddał, obwiniając mojego dostawcę. Już kiedy miałem się poddać, rozwiązanie przyszło niespodziewanie samo. Gdy dłubałem coś w systemie wyłączyłem czasowo MoBlock'a - linuksowego odpowiednika PeerGuardian'a i... niespodzianka - GMail działa! To jeszcze nie zdenerwowało mnie na tyle, żeby wywalić MoBlock'a, ale jakiś czas później nie mogłem się dostać na FTP serwera, na którym stoi ta strona. Z początku też myślałem, że to awaria, ale awarie nie trwają całymi dniami. Nauczony doświadczeniem spróbowałem z wyłączonym MoBlock'iem i... zadziałało. Dziesięć sekund później na moim dysku nie było już śladu po MoBlock'u. Na dodatek, gdy przeszukałem opcje programu Transmission, to okazało się, że również on ma funkcję blokowania co bardziej złośliwych adresów IP. Dlatego wcale mi nie brakuje MoBlock'a.
<< PowrótKomentarze:
Wszystkie przedstawione tutaj opinie należą do ich autorów i twórca strony nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ich treść.
W polu "Strona WWW" wpisywanie członu "http://" nie jest konieczne. Tagi (X)HTML wpisane w treści nie będą działać jako element strony, zamiast tego pojawią się w samym komentarzu. Komentarze obraźliwe, nie na temat lub niezgodne z prawem będą w miarę możliwości usuwane.