Moje zdjęcie

imię: Piotr Sowiński
pseudo: Sadi
wiek: 22
zainteresowania: programowanie, tworzenie stron, linux, elektronika, książki


Creative Commons LicenseJeżeli nie zaznaczono inaczej, wszystkie materiały na tej stronie są dostępne na licencji Creative Commons by-nc-sa 2.5
Skiny
grey-tea green (standardowy)
light sky blue
carrot orange
Polecam

Bykom STOP! browsehappy.pl - masz kIEpską przeglądarkę? Spam Poison - zatrujmy życie spammerom! Debian GNU/Linux Przeglądarka Opera
Access denied sadi | 15:53 | 05.03.2009
Jakiś czas temu odkryłem, że nie mogę sprawdzić poczty na GMail'u. Z początku myślałem, że to pewnie jakieś chwilowe problemy na ich serwerze, ale jak sytuacja zaczęła się powtarzać raz za razem, zostałem zmuszony do poszukania innego winowajcy. Kolejnym podejrzanym był mój dostawca internetu. Taką przyczynę zasugerował mi zresztą system pomocy GMail'a, który po kolei zadaje pytania i proponuje rozwiązania. Po serii kilku pytań i rozwiązań, system ostatecznie się poddał, obwiniając mojego dostawcę. Już kiedy miałem się poddać, rozwiązanie przyszło niespodziewanie samo. Gdy dłubałem coś w systemie wyłączyłem czasowo MoBlock'a - linuksowego odpowiednika PeerGuardian'a i... niespodzianka - GMail działa! To jeszcze nie zdenerwowało mnie na tyle, żeby wywalić MoBlock'a, ale jakiś czas później nie mogłem się dostać na FTP serwera, na którym stoi ta strona. Z początku też myślałem, że to awaria, ale awarie nie trwają całymi dniami. Nauczony doświadczeniem spróbowałem z wyłączonym MoBlock'iem i... zadziałało. Dziesięć sekund później na moim dysku nie było już śladu po MoBlock'u. Na dodatek, gdy przeszukałem opcje programu Transmission, to okazało się, że również on ma funkcję blokowania co bardziej złośliwych adresów IP. Dlatego wcale mi nie brakuje MoBlock'a.

<< Powrót

Komentarze:

Wszystkie przedstawione tutaj opinie należą do ich autorów i twórca strony nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ich treść.


Imię/Ksywka (wymagane):

Strona WWW:

Wpisz tekst z obrazka (wymagane):

kod

Treść (wymagane):


W polu "Strona WWW" wpisywanie członu "http://" nie jest konieczne. Tagi (X)HTML wpisane w treści nie będą działać jako element strony, zamiast tego pojawią się w samym komentarzu. Komentarze obraźliwe, nie na temat lub niezgodne z prawem będą w miarę możliwości usuwane.

skiny: grey-tea green | light sky blue | carrot orange
some rights reserved | kanał informacyjny | admin | valid XHTML 1.0 | valid CSS | valid Atom 1.0